Na zdjęciach możecie zobaczyć EC 300 Racing, pierwszy oficjalnie zaprezentowany model z gamy enduro. Nowe hasło „Still Riding” mówi samo za siebie.

Gas Gas po ogromnych problemach finansowych i ostatecznym bankructwie, ostatecznie został wykupiony przez producenta rowerów i motocykli elektrycznych, spółkę Torrot. Hiszpanie powoli wznawiają produkcję, mimo koncentrowania się na motocyklach trialowych.

Na zdjęciach możecie zobaczyć EC 300 Racing, pierwszy oficjalnie zaprezentowany model z gamy enduro. Nowe hasło „Still Riding” mówi samo za siebie. Widzę jednak jeden poważny problem: Gas Gas ze zdjęć napędzany jest dwutaktem z gaźnikiem paliwa, a co za tym idzie – nie ma możliwości, żeby spełniał normy emisji spalin Euro4. Jeśli nie spełnia Euro4 będąc rocznikowo modelem 2017, to nie ma szans żeby posiadał homologację. O temacie pisaliśmy zresztą szerzej wczoraj.

Gas Gas w tym roku planuje wyprodukować około 3000 motocykli, z czego ponad 2500 to sprzęty trialowe. Fabryka w Gironie jest w stanie produkować nawet do 9000 motocykli rocznie, ale nie da się ukryć, że aktualne zapotrzebowanie jest dużo mniejsze.

Oczywiście dobrze, że Gas Gas został ostatecznie uratowany, ale biorąc pod uwagę fakt, że rynek (oficjalny, czyt. homologowany) motocykli enduro w Unii Europejskiej się kruczy, bez poważnych zmian Gas Gas może mieć problem z utrzymaniem się na powierzchni. Stefan Pierer, CEO KTM-a, mówił w zeszłym roku wprost: w Europie enduro jest nieprzyszłościowe, jedynymi rynkami do zagospodarowania są Stany Zjednoczone, Kanada, Ameryka Południowa i Azja.

Polski na liście nie było…

Źródła: Enduro21, Ścigacz.pl